czwartek, 3 listopada 2016

"Leśna Polana" - Katarzyna Michalak



Myślę, że twórczości Katarzyny Michalak jak i jej samej przedstawiać nie trzeba. 
Książki autorki cieszą się ogromna popularnością w kraju, jak i za granicą. 
Jej powieści rozchodzą się jak przysłowiowe „ciepłe bułeczki”. 
A rankingi księgarskie jej książek, osiągają spektakularne sukcesy. 
Jej powieści sprzedały się zapewne już (w ponad)milionowych ilościach.

„Leśna Polana” Katarzyna Michalak.
Premiera 9 listopada.

Właśnie skończyłam czytanie recenzenckiego egzemplarza.
I znów przechodzę przez to samo…
Czekanie… (nie) cierpliwe czekanie, na dalsze losy Gabrysi, jednej z trzech bohaterek tej powieści.
I znów jedno zdanie do autorki - tego się nie robi czytelnikom!

Majka, Julka, Gabrysia, trzy kobiety, trzy różne historie życiowe. Połączyło je jedno miejsce, miejsce do którego lepiej nie trafiać. Ten nietypowy „łącznik”, pozwala jednak, aby kobiety połączyły  nierozerwalne więzi przyjaźni. 

Wiktor, Marcin, Patryk, to bracia, których los połączył ze sobą w równie nietypowy sposób. Połączył na dobre i na złe, rzucając w ręce człowieka, który dał im dom, nazwisko i lata życia w permanentnym strachu o przeżycie.

Józef Kuchta, zwany „Hitlerek”.- Kat, oprawca- to on jest „spoiwem” historii tej szóstki. To postać fikcyjna, ale przecież, to mógł być ktoś, kto mógł istnieć i zapisać się na kartach Historii w X Pawilonie, Katowni UB na Rakowieckiej.


„Leśna Polana”, choć tytuł brzmi słodko i na leśnej polanie rozpoczyna się cała opowieść, to jednak do słodkich ta lektura nie należy. Opowiedziane historie, mogłyby się wydawać nierealne, ale… to właśnie Historia pokazuje i obnaża prawdę. Prawdę, że na tym łez padole nie brakuje (niestety) zwyrodnialców. Ojców i matek, katujących, mordujących swoich dzieci. Bestii, które w torturach odnajdują ekstatyczną przyjemność. Bestii, które uśmiechnięte mówią nam dzień dobry na powitanie w drodze do pracy… ściany, czasami, tylko ściany wiedza o nich całą prawdę.


Trochę się „mierzyłam” z tą lekturą… chwilami wydała mi się nie do uwierzenia.
Ale czy nie słyszałam tragicznych historii dzieci bitych,  pakowanych do beczek, choćby z programów  telewizyjnych…? Czy nie znam  naszej Historii. Losów Polaków…
Tak więc jeśli, Ty czytelniku poczujesz „opór” czytając „Leśną polanę”, zadaj sobie pytanie… 
Czy aby na pewno nie istnieją bestie w ludzkiej skórze?

W „Leśnej polanie” czytelnik znajdzie różnorodnych bohaterów wraz z całą gamą emocji, jakie im towarzyszą. Są wątki miłosne, i… mroczne tajemnice. Mocna, tak mogę powiedzieć o książce. 
Po przeczytaniu książki, "siedzi" mi w głowie jedno zdanie ... „Człowiek człowiekowi zgotował ten los”…

Jaką tajemnicę kryje Leśna Polana?
Co łączy szóstkę bohaterów...?
Na to pytanie drogi czytelniku, znajdziesz odpowiedz zagłębiając się w lekturę już osobiście.

Jak wspomniałam na początku, powieść skończyła się w takim momencie, że (nie)cierpliwie czekam na  kontynuację tej  historii w kolejnym tomie trylogii „Czerwień Jarzębin”.

 Pozdrawiam.