sobota, 27 lipca 2013

"Anielski kokon"

Anioły od zawsze towarzyszą Oldze, bohaterce powieści "Anielski kokon" Karoliny Wilczyńskiej
Zbiera je, kolekcjonuje, "krążą" w jej życiu na co dzień.
Pewnego dnia, w swoim jak jej się do tej pory wydawało spokojnym, poukładanym życiu, otrzymuje maila -
 "ZOSTAŁAŚ WYBRANA, BY STAĆ SIĘ ANIOŁEM”.
Od tej chwili, życie dziewczyny zmienia się  diametralnie. 
Zmienia się to co wewnątrz i na zewnątrz.
Jej, całe trzydziestoletnie życie. Dziewczyna nie rozumie tych niespodziewanych zmian 
i tego co się z nią i jej życiem  dzieje....



Właśnie zakończyłam lekturę książki Karoliny Wilczyńskiej "Anielski kokon".
To pierwsza książka autorki, którą przeczytałam.
hmmm... to może na początek napiszę pierwsze myśli, które przebiegały mi po głowie, po przeczytaniu książki. Pomyślałam, że taką książkę, mogła napisać tylko urodzeniowa "11".
Tak, taką wrażliwość posiadają osoby z tą wibracją.
Właściwie, jeszcze rozmyślam o tej książce. W jakiś sposób jest mi bardzo znajoma...bliska...

"Anielski kokon", to lektura, którą podczas czytania musiałam odkładać na chwilkę, aby mieć moment, na wewnętrzne przemyślenia. Tak, bo przy tej lekturze, zanurzamy się w swoje wnętrze. Nie jest to książka, którą czyta się dla "rozrywki", ale jest lekturą, która prowokuje do zatrzymania i retrospekcji, zajrzenia w głąb.W nasze najgłębsze warstwy bycia, jestestwa.W każdej postaci, która przedstawiona jest na kartach książki, odnalazłam motywy, dotyczące naszych osobowości, skłaniające mnie, czytelniczkę do głębszego przemyślenia.W książce wraz z bohaterką przemierzamy drogę, która prowadzi do wewnętrznego wyzwolenia. Wyzwolenia od ról, masek jakie w życiu przychodzi grać bohaterom, ale i nam.
Każda z tych osób spełnia bowiem określoną rolę, która nas czytelników, powinna naprowadzić na obserwację siebie i świata nas otaczającego z innej perspektywy/spojrzenia, niż ten konsumpcyjny,
który jest płytki. Nic nie znaczący.
Dla mnie "Anielski kokon" jest, śmiało mogę przyznać formą "studium psychologicznego". O nas ludziach w rolach matek, córek, sąsiadów, pracodawców, pracowników, partnerów, przyjaciół i o naszych w tych rolach ułomnościach.  I z całą pewnością, jest powieścią wielowarstwową która, uczy pokory, uwrażliwia, wyczula na problemy naszych czasów, również tych społecznych.
Jeśli oczekujesz od tej książki lektury lekkiej, łatwej i przyjemnej, to odstąp od zamiaru jej przeczytania.
Owszem, autorka w sposób absolutnie kunsztowny posługuje się lekkim piórem, ale tematy tu poruszane, nie są już lekkie, łatwe. Ale ;zmuszają; do przemyśleń i szerszego spojrzenia na życie. Na to co w nim jest ważnego, najważniejszego. Ja, po lekturze tej książki zadałam sobie pytanie
..."w co ubrana jest moja dusza", w jakie "stroje ją przyodziewam"...
I Ciebie czytelniku odsyłam do tej wspaniałej książki, abyś mógł po jej lekturze zadać sobie pytanie
.... w co ubieram swoją duszę...?
I aż korci mnie, aby wstawić  tu fragment wiersza z mojego tomiku "DROGOWSKAZ",
o drodze duszy, która....prosta jest, poklasków jej nie trzeba....
Ale przecież nie o tym, ten  wpis...(choć nie ukrywam, że Tomik, polecam).
Reasumując. „Anielski kokon”  to powieść o wyborach pomiędzy dobrem a złem. To podróż po wyborach co jest normalnością, co nie. To powieść o cienkiej linii, granicy, która może dzielić każdego z  nas,
od szaleństwa. To powieść wielowarstwowa, którą polecam wszystkim wrażliwym i ambitnym czytelnikom, którzy potrafią być takimi jakimi są, bez masek, ale z świadomością bycia CZŁOWIEKIEM.


Autorka  wpadła na wspaniały pomysł i wypuściła w świat ...


Od jednej z Czytelniczek otrzymałam piękne zdjęcie „Anielskiego kokonu” w anielskim otoczeniu. 
 I… wpadłam na pewien pomysł. Chciałabym, żeby moja powieść „zwiedziła” wiele anielskich miejsc, więc postanowiłam uwolnić jeden egzemplarz. Od dziś „Anielski kokon” rusza w Polskę, a może nawet w świat!
Tak, Ty także możesz poznać losy Olgi i to prawie za darmo. Dlaczego: prawie? Bo kosztować Cię to będzie tyle, ile wysyłka powieści do kolejnej osoby. Ale, ale… żeby nie było zbyt łatwo,

trzeba też spełnić kilka warunków. Jestem pewna, że warto, bo oprócz lektury można wygrać upominek – niespodziankę! Poniżej regulamin akcji..
I tu trzeba wejść na FB kową stronę autorki i podjąć to świetne wyzwanie i przygodę.

Ja , choć książkę otrzymałam inną, radosną drogą, fajną akcję jak najbardziej popieram,
i zdjęcie książki  "Anielski kokon"
w towarzystwie Anioła zamieszczam, (a takich Ci u mnie dostatek)
A, że dostatek i na dodatek wszystkie własnoręcznie dziergane, 
to i się zdecydować trudno, to i cała seria poszła hihihihi ;)
Was czytelnicy, do lektury zachęcam i przygody z anielską podróżą też.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz